środa, 26 grudnia 2012

Wiechert

"Przede wszystkim jednak bardziej rozległe i ogromne ponad zwykłą miarę wydało mu się niebo. Po jego sklepieniu ciagnęły stada obłoków, lecz nawet one były bez trudu uładzone w niezmiernej przestrzeni, a ich ociężałe cienie nie zderzały się ze sobą na wciąż jeszcze brunatnych polach. Na pagórkach, wśród łanów, stały pojedyncze drzewa bez ograniczeń rozprzestrzeniające swoje konary albo pochylone w jedną stronę przez ciągle wiejące wiatry, a że wszystko to rosło pod pustką nieba, bez żadnej osłony, wizerunek pól nosił wyraz zgrzebnej dumy, tak jakby istniały one wciąż tak samo jak na początku Stworzenia i nie przechodziło po nich nic poza wiatrem czy deszczem albo chłodnym słońcem".


Fragment powieści Ernsta Wiecherta "Proste życie" w tłumaczeniu Tadeusza Ostojskiego. Fotografia wykonana w opisanym miejscu. 

Więcej informacji o niezwykłym pisarzu:
http://www.ernst-wiechert.de/Ernst_Wiechert_Po_polsku/Ernst_Wiechert_Zyciorys.htm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz